Pierwsza jazda...
Niedziela, 8 lutego 2009
· Komentarze(0)
W końcu miałem czas na przejechanie się gdzieś w nowym sezonie. Co prawda pogoda dziś nie za fajna była i rower jaki jego właściciel musieli iść się płukać z błota. Ale najważniejsze ze sie przejechałem gdzieś bo mnie aż nosiło.

